Malutki kos pod ogromną tują; takiego pnia jeszcze u tui nie widziałam.
Zięba z zapałem penetruje rudawą, zeszłoroczną ściółkę, przydając jej uroczego błękitu.
I na zabarwienie szarego dnia mój unikalny rarytas ogrodowy - zakwitła już różowa przylaszczka.
Sekret
Wiatr się rozszalał w zimnych songach,
wiosna nie może go uciszyć,
zakręcił deszczem, śpiew skowronka
zamilkł w pochmurnej nieba niszy.
Chcesz powsinogo wiosnę spłoszyć?
z cienkiej zieleni ma sukienkę...
Kos wczoraj śpiewał wniebogłosy,
a z tobą trudno iść pod rękę.
Mojego ciepła nie wywiejesz,
próżne szalone twe zabiegi,
ja się cichutko z ciebie śmieję,
chociaż mnie jeszcze straszysz śniegiem.
Mam wiosnę w sercu, zieleń w głowie,
nie straszne zimna mi powroty,
wiesz, dowcipnisiu, co ci powiem?
Kocham. Nikomu nie mów o tym.
:)