wtorek, 30 października 2012

Wariacje na temat...

Październikowa zima zaskoczyła nie tylko drogowców...  wszystkie zdjęcia zrobiłam w minioną niedzielę, 28.10.2012 r.
Moje róże w białych czapeczkach.
Pelargonie... ach,  jaki patetyczny kontrast:)
Marcinki pod pierzynką.
Dzwonek brzoskwiniolistny; ciepłe dni zachęciły go do powtórnego kwitnienia.
Wszystkie cztery pory roku na raz...
Istne pomieszanie z poplątaniem... to przecież krokusy jesienne, a nie wiosenne.
Droga do ogrodu... tak tu jeszcze zielono; zdawałoby się, że to kwitnący wiosną sad.
Pierwsza randka zimy z jesienią... na przystanku.
Ptasia stołówka pod białym okapem :)
Spacer na zalewem...
... i po lesie.
Złoto pod śniegiem...
... i na śniegu:)
Wariacje na temat... 
(bardzo dowolna parafraza wiersza „Na całej połaci śnieg” Jeremiego Przybory)

Na całym ogrodzie – śnieg,
Już marznie przechodzień – śnieg,
Nad wodą, na plaży
Zimowy pejzażyk – śnieg.

Na jesień, październik – śnieg,
Dozorców zbyt biernych – śnieg,
Na fiołki, na róże,
Banalność powtórzeń – śnieg.

Na romans za krótki,
Na stare półbutki,
Na wierszyk głupiutki,
Na wieczór bez ciebie,
Na chmury na niebie,
Na kocham! Choć nie wiem,
czyś w Kocku, czy w Łebie...

I nie ma już kwiatka,
Ta zima wariatka
Dziś nie chce na dłużej,
Więc wszędzie kałuże... kałuże...
kałuże... kałuże... kałuże...

***
Znów aura jest w stanie płynnym,
trwa koncert na cztery rynny,
cóż – żarcik jesieni
niewinny... (?)

niedziela, 28 października 2012

Na ciepłej strunie

Jesień chwilowo zamieniła się na miejsca z zimą, a więc - na przekór bieli - trochę kolorowych kwiatów z jesiennych trawników i skwerów (zdjęcia z poprzedniej niedzieli). Tu powtarza kwitnienie krzewuszka cudowna.
Aksamitki w towarzystwie starców popielnych, potocznie zwanych mrozami.
... i ciepła czerwień begonii do porannej kawy.
Na ciepłej strunie

Gdzieś pomiędzy jesienią, a zimą,
strunom gitar najlepiej czas sprzyja,
zanim w mrozie poranki się skryją
ich muzyką się szczelnie owijam.

I choć słońce już blade, chmur cienie,
wiatr gałęzie za oknem kołysze,
śpiew gitary mi zagrał wspomnieniem,
letnich nocy i dni w ciepła niszach.

Graj więc miły uczucia melodią,
niech nostalgia rozpłynie się w mroku,
w chłodzie mgieł ja jej dźwięki chcę podjąć,
z tobą płynąć w muzyce obłoków.

(z archiwum, zmieniony)

piątek, 26 października 2012

Na smyczkach łodyg

Mglisty świt pod koniec października.
Jednak w dzień pozostało jeszcze trochę kolorów.
Na smyczkach łodyg... o poranku...
... i w dzień.
Kolorowa dekoracja do dzisiejszej kawy - jesienne gałązki  berberysu.
... a tak wygląda dzisiejszy poranek w moim mieście - sobota, 27.10.2012 r., godz. 8:02.
Na smyczkach łodyg
(strofy safickie)

Gdy rankiem szarość określa świadomość,
wiatr czesze z liści bezbronne gałęzie,
przyszłość w mgłach tonie wielką niewiadomą,
za ciepłem tęsknię.

Nad łąką wschodzi bladosiwa cisza
wyłania z brzasku cienie rdzawo-rude,
gawrony grają na nieba klawiszach
smutną etiudę.

Choć pospadały już wszystkie kasztany,
szron zapowiada bliskiej zimy chłody,
ja tobie miłość zagram, ukochany,
na smyczkach łodyg.

wtorek, 23 października 2012

W taki czas

Kazimierz Dolny nad Wisłą. Tak było jeszcze w minioną niedzielę - słonecznie, ciepło, kolorowo.
Ulica Senatorska.
Jesienne widoki z góry klasztornej.
Wisła nadal bardzo płytka, z licznymi, piaszczystymi wysepkami.
Rdzawo-rude rdesty stanowią teraz piękną dekorację nabrzeża.
Bulwar nad Wisłą z widokiem na Basztę, Zamek i Farę. Mimo słonecznej pogody, dal była spowita lekką mgiełką.
Nad bulwarem fruwają nie tylko ptaki:)
Tuż przy bulwarze - szpaler klonów.
Czyste złoto z ostatnią, zieloną wypustką.
W starych sadach orzechowych buszują wiewiórki już w ciemniejszych, zimowych sukienkach.
Ta była bardzo szybka, okropnie się wierciła i wyszła trochę niewyraźnie.
Uroki przebarwionego winobluszczu...
... i owoców dzikich róż.
W przyklasztornym ogrodzie kwitła jeszcze krzewuszka cudowna (wajgelia)...
... i nasturcje.  A dziś... niech dopowie wiersz.
W taki czas

Ołowiane chmury skłębione na niebie,
pejzaż dla czarownic, magów i poetów,
przy płocie stanęła chmurnooka jesień,
promień nie przenika szarości gorsetu.

Zaokienny smutek, w strzępkach babie lato
pajęczynę wspomnień rozsiewa w przestrzenie,
szarość mgieł zabrała żywe barwy kwiatom,
zaorane pola szepczą dopełnieniem.

W taki czas - gdy myślę – blaski już skończone,
z wiatrem uleciały złociste miraże,
wiem, że rano wrócą w kolejnej odsłonie, 
kiedy z mgły wychodzi parę moich marzeń...

sobota, 20 października 2012

W koncercie uczuć

Fotki jeszcze ciepłe, wczorajsze... poranna mistyka - wstaje jesienny świt nad łąkami w Nałęczowie. 


Romantyczny mostek na Bystrej w powiewnym woalu.
Serduszko nieba znalazło swoje odbicie w maleńkim oczku wodnym na łące.
Nocny szron zamienia się w rosę na łąkowych niezapominajkach...
... i kaczeńcach.
Powoli z mgieł budzą się kolory.
Opadły mgliste zasłony i dzień już w pełni słonecznych blasków.
I dekoracja do dzisiejszej kawy  - gałązka kaliny.:)
W koncercie uczuć

Cichutko lecą liście klonu,
wirując zwiewnie z wiatru fugą,
ranki zasnute w mgieł zasłony,
zroszone srebrem śpią za długo.

Czas kolorami się dopełnia,
drzewom wysmukla strój ażurem,
jesień ustraja dywan z piękna
w ostatnią złotą sygnaturę.

Zatopię myśli w barwach tęczy,
aby nie zbladły w dzień zimowy.
 
Posłuchaj, jak w nas jesień  dźwięczy
koncertem uczuć
purpurowych.