sobota, 29 września 2012

Jesień we dwoje

Cuda jesieni. Złociste kreacje wiązu.
Gałązka derenia świdwy w odcieniach pąsów i purpury.
Popękały różowe skrzydełka trzmieliny...
... i aksamitne, piegowate skórki owoców magnolii...
...  ukazując lśniące nasiona w kolorze ostrego pomarańczu.
A do dzisiejszej kawy bukiet szkarłatnych złocieni z mojego ogrodu.:)
Dodałam w niedzielę, 30 września - dzisiejszy poranek,  z lekką mgiełką...
...godz. 7.00, mgła powoli opada...
... jeszcze mokro, ale wstaje kolorowy dzień :)
Jesień we dwoje

A gdy nastaną dni z szarugą,
aura zasępi się w kałużach,
kolory znikną nam na długo,
ścichnie w nostalgii uczuć burza,

nie smuć się miły, z tobą jestem,
powplatam w wiersz najczulsze słowa,
dam ci słoneczny bukiet westchnień,
w kropelkach deszczu uśmiech schowam.

I choć chłodniejsze ranki co dzień,
z chmurami zmienne mkną nastroje,
to nic nam jesień nie zaszkodzi,
kiedy jesteśmy w niej we dwoje.

czwartek, 27 września 2012

Przebiegnę dzień

Moje wrześniowe wschody i zachody słońca. Zachód z kilku ostatnich dni.
Dzisiejszy wschód słońca.
I jeszcze coś... nie mogę sobie odmówić... niesamowita niespodzianka. Wczoraj wieczorem, po raz czwarty tego roku, jak nigdy we wrześniu,  zakwitła moja królowa jednej nocy...
... dała tylko jeden kwiat, ale za to tak pachnący, jak żadne wcześniejsze; pewnie  już na pożegnanie lata.
Przebiegnę dzień

Późno się zbudził dziś poranek,
gdy jeszcze spały moje myśli,
różowy obłok wszedł w firmament,
zegar mruczeniem wznowił wyścig.

Daj jeszcze trochę sennych marzeń
nocy, za szybko mi uciekasz,
w pośpiechu usta kawą parzę,
a sen mi przysiadł na powiekach.

Przebiegnę dzień na skrzydłach godzin,
choć jesteś stąd o setki ulic,
to wiem, że nocą ty przychodzisz
i znowu we śnie mnie przytulisz.

wtorek, 25 września 2012

Lubię wiatr

Kilka fotografii z niedzieli nad Wisłą w Kazimierzu i okolicach. Wisła jest teraz bardzo płytka...
Mimo niskiego stanu wody prom pomiędzy Kazimierzem, a Janowcem jeszcze kursuje.
Nad brzegiem rzeki uroczo prezentuje się rdest wężownik o czerwonych łodygach.
Kredowy kamieniołom  w okolicach Kazimierza (nieczynny od lat 80-tych ub. wieku), stanowiący lśniąco białą, postrzępioną ścianę skalną, poprzetykaną plątaniną dzikich krzewów i ciepłolubnych roślin. Nieustająca od lat inspiracja dla malarzy, fotografików, miłośników dziejów ziemi i zbieraczy skamielin.
Na wapiennym podłożu kwitną jeszcze dziewięćsiły pospolite.
Moje znalezisko z ery mezozoicznej (z okresu górnej kredy, tj. około kilkudziesięciu milionów lat temu),  gdy poziom oceanów był wyższy od obecnego o ponad 200 m, a na terenie dzisiejszej Polski szumiało ciepłe morze.
Purpurową dekorację kamieniołomu stanowią na jesieni derenie świdwa.
Do porannej kawy kwiaty złapane w kazimierskich uliczkach i ogrodach - piękne pnącze kobea...
... i dużo słońca:)
Owoce dzikiej róży w sam raz na rozgrzewającą, aromatyczną nalewkę:)
I dynie ozdobne do jesiennej dekoracji domu i ogrodu.
Lubię wiatr

Lubię taniec wiatru słoneczną jesienią,
w korowodzie wzruszeń, pąsów i cynobrów,
kiedy bukom złoto wywiewa w przestrzenie,
każdy liść do tańca podrywa osobno.

Lubię zapach wiatru rześkiego we włosach,
jego tęskne śpiewy nocą znam na pamięć,
smutek mgły rozwiewa, poflirtuje z rosą,
żartem zachichocze, poigra z kwiatami.

Wiatr słów czasem ziębi, ale też zagrzeje,
tuli i dotyka na strunie najcieńszej,
zagęści myślami ulotną nadzieję,
szepcze mi do ucha kolorowe wiersze. 


(z archiwum 2011 r.)

sobota, 22 września 2012

Nie czas na nostalgię

Rozmaitości z wrześniowego koszyka z mojego ogrodu. Sumak octowiec nabiera pomarańczowych barw.
Moje wrzosowisko w feerii kolorów.
Odmiana o niespotykanej, ostro różowej barwie.
Białych zimowitów jeszcze nie pokazywałam:)
Brzegi oczka wodnego zdobi wszędobylski figlarz żółty, inaczej kroplik.
Róże mają jeszcze wiele pączków.
Zapłonęły lampiony miechunek :)
Nie czas na nostalgię

Długo śpi poranek bielą mgieł splątany,
na stole w wazonie liliowią się wrzosy,
klon puka do okna liściem pozłacanym,
wiatr wygrywa songi w trawach płowowłosych.

Nie czas na nostalgię w zapachu jarzębin,
kiedy dzień wrześniowy snuje barwne lśnienia,
w zaciszu wieczoru srebrnooki księżyc
szelest niepokoju w dobry sen zamienia.

Jeszcze parę pączków zrodził krzak różany,
chociaż czas swój schyłek spadłym płatkiem znaczy,
nie chcę się poddawać myślom rozpłakanym -
po co. Jesień z tobą śpiewa mi inaczej.

czwartek, 20 września 2012

Kolorowe preludium

Rozpoczął się  taniec jesiennych kolorów. Wszystkie zdjęcia zrobiłam w minioną niedzielę na spacerze w lesie nad Zalewem Zemborzyckim.
Jesionowe złoto.
Dzikie wino wybrało się na spacer na sosnę.
Płowość traw.
Krzewy trzmieliny...
... przebarwiają się w kolorze różu francuskiego.
Drobne owoce dzikiej róży (rosa canina, zwana też szypszyną).
Już nie tylko owoce kolorowe:)
Kolorowe preludium

Tyle barwnych cudów, złotooka jesień,
zapłonęły klony rdzawymi ogniami,
w połyskliwym kręgu na barwnej palecie
lekko tańczy z wiatrem cynober i karmin.

Nie chcę z melancholii pleść jesiennych wierszy,
odcienie czerwieni to ciepłe kolory,
ze słońcem we włosach mam miodu refleksy,
moje myśli płyną rubinowym wzorem.

Zasypiają łąki w płowość traw skąpane,
a zorze wieczoru nie grają już świerszczem,
w mglisty woal skryte godziny nad ranem,
tylko nie chcą zasnąć uczucia i wiersze.

poniedziałek, 17 września 2012

Jesiennym dziewczynom

Wczesnojesienne rozmaitości z mojego ogrodu. Rozpoczął się czas zimowitów jesiennych.
... te w odmianie pełnej.
W doskonałym rozkwicie są różne odmiany dalii.
Orzechy już do zebrania; powoli zaczynają pękać:)
Czy ktoś pamięta jeszcze smak koszteli...
... albo malinówek?
I rajskie jabłuszka; do próbowania tylko dla grzecznych ptaszków...;)
Nad stawikiem kwitnie drobniutka, urokliwa wierzbownica.
Grzybień też nie poskąpił kwiatu.
I jeszcze róże w pełnym rozkwicie, a nawet z pączkami:)
       Jesiennym dziewczynom

Smakuj swoje życie, nie zaśnij jesienią,
czar jego nie odszedł wraz z ptaków odlotem,
nie pozwól się zasnuć nostalgicznym cieniom,
marzeń nie odkładaj na nieznane „potem”.

Nie zasypiaj życia, ono tylko mgnieniem,
chwytaj tu i teraz co tobie jest dane,
cóż tam parę zmarszczek, w oczach masz promienie,
popatrz, jaki jasny wstał dzisiaj poranek.

Zmysłowy smak lata ma dojrzałe wino,
wpleć we włosy promień, jak złocisty grzebień,
mimo szarej aury zawsze bądź dziewczyną,
jesień ma swój urok, to jest czas dla ciebie. 

(z archiwum, poprawiony)