
Fragment rzeźby Maksymiliana Biskupskiego w Dukli
Część rodzin ofiar zaakceptowała projekt pomnika „Obelisk wierności”, autorstwa Maksymiliana Biskupskiego, w miejsce krzyża pod Pałacem. Obelisk ma przedstawiać 96 dłoni w różnych gestach.
Jak nam się życie trzyma dziś kupy
Pan Bóg jedyny chyba to wie,
bo nikt normalny już nie pojmuje
i nikt już nawet nie mówi NIE.
Spokojny żywot wszystkim wystarcza,
trochę rozrywki dodaje lud,
no, a poza tym sama normalka -
na deser pomnik. To istny cud!
Wnet nasze biedne plemię nad Wisłą
przechodzić może kolejny chrzest,
bo co to będzie, ach co to będzie,
kiedy te dłonie pokażą gest?
Czy będzie gest to Kozakiewicza,
czy może (sorry) jakiś fuck off,
lub któraś ręka kelnera wezwie,
kiedy w butelce zobaczy dno?
Że już nie wspomnę o fidze z makiem,
"zyg, zyg, marchewce" albo pa, pa...
A jak koszmarek ten wieloręki
coś tam gorszego w zanadrzu ma?
Wypijmy zdrowie dziś projektanta,
który obsesję ręczną wszak ma
i piękny projekt nam wyszykuje,
i estetykę stolicy da.
Wypijmy zdrowie dziś zimnym Lechem,
za paranoję, koszmary, strach
i niech nam dalej wiatr w oczy wieje,
kiedy głupota osiąga dach!
Dobrze chociaż, że takie coś, musi jeszcze zaakceptować konserwator zabytków. Projekt fatalny, niczego nie wyraża i jest koszmarkiem estetycznym.
OdpowiedzUsuńWitaj Ewo !
OdpowiedzUsuńTracę resztki - ostatnie , optymizmu i wiary , że w Polsce zapanuje , w nieokreślonej przyszłości , normalność ! Codziennie , co godzinę, od tej normalności wymarzonej , się oddalamy ! Surrealistyczna nagonka na Palikota ; ignorowanie kaskady slów i gróżb wypowiadanych przez innych , w kontekście tej " palikotowej fobii" ; krzyże , nawiedzeni , obłąkani , którym wszyscy ulegają ; " śmichy chichy " ze zdroworozsądkowej manifestacji lewicy w obronie Państwa świeckiego ; powrót platformy do ortodoksyjnego kierunku - poprzez ostatnie wybory do jej władz / Gowin w zarządzie - Palikot za burtą/ ; buta i całkowite odejście od " założeń " wiary , codziennie aplikowana Nam , przez " kościół " ... Można by tak wymieniać w nieskończoność ! Każdy obłęd - nawet ten medyczny - ma swoje granice ! W Polsce - NIE ! Psieje : polityka , poziom mediów : pisanych , gadanych , wizualizowanych ! Krzyż , zadyma pod krzyżem , baner w Krakowie - to tematy , którymi " żyje " Polska ! Co włączę - to samo ! Strach wodę odkręcić , wyprasować koszulę - bo może , znowu : odezwą się " mundrzy dziennikarze " , którzy , po raz 1469 , będą : analizować , dopytywać , śledzić , wmawiać ! Tego już nie da się znieść ! Internet jest probierzem tego stanu , najlepiej oddaje : proporcje pomiędzy : normalnością , a skrajnym skretynieniem ! Smutne wnioski można z tego wyciągnąć ! Jak żyć ? Jak nie dać się ogłupić tej " niagarze " codziennego : fałuszu , ortodoksyjności , ksenofobii , pospolitego chamstwa i nacjonalizmu ?
Przyznam się - 3 miesiące temu przeżyłem niewyobrażalną tragedię - straciłem Jedynego Syna ! Traktuję te , internetowe rozmowy , terapeutycznie - zgodnie z zaleceniami ! Niestety , to co tu / oprócz bloga Ewy / spotykam - pogłębia jedynie depresję i brak nadziei... Jak żyć , Ewo ? Czy to wogóle jeszcze ma jakikolwiek SENS ?
Przepraszam , za prywatne dygresje ... ale już nie daję rady ! Otaczająca : rzeczywistość mnie zabija !
Smutno pozdrawiam
Stanisław
Stanisławie!
OdpowiedzUsuńI ja zaczęłam, ładnych kilka lat temu, używać komputera terapeutycznie. Każdy z nas ma coś takiego... Ja wybrałam komputer i okazał się skuteczny. W sytuacji , takiej jak Twoja, człowiek raczej stroni od ludzi.Komputer sprawia jednak, że nie jesteś sam i samotny. Poznajesz ludzi i choć są anonimowi to możesz z nimi porozmawiać, wymienić myśli. A w końcu zaczniesz się uśmiechać. Blog "Ewy*" jest świetny do tego celu. Możesz też, poprzez komputer np. pozwiedzać Świat (Google earth), możesz wszystko.
Trzymaj się
Witam Ewo i Stanisławie!
OdpowiedzUsuńPolska oszalała i to wiemy od dawna! Dzisiejszym absolutnym newsem jest to, że prezesunia nie będzie w Sejmie o 10.00!
Stanisławie - każde życie ma jakiś sens i to prawda niezaprzeczalna, nasze także. Mamy żyć chociażby dlatego żeby w stadzie "baranów" były jakieś wyjątki! Poza tym, nie wiemy co przyniesie jutro - warto żyć, aby sprawdzić
Pozdrawiam i Ewę i Stanisława
Magdalena
nicckita.blogspot.com
Witaj Stanisławie :)
OdpowiedzUsuńŻadne słowo, które chciałabym Ci teraz powiedzieć, nie odda moich myśli tak dobrze, jak Edward Stachura:
(...)
"Przysięgam ci, że płynie czas!
Że płynie czas i zabija rany!
Przysięgam ci, przysięgam ci,
Przysięgam ci że płynie czas!
Że zabija rany- przysięgam ci!
Tylko daj mu czas
Daj czasowi czas.
I zwól czarnym potoczyć się chmurom
Po tobie, przez ciebie i między ustami,
I oto przychodzi, nowy dzień,
One już daleko, daleko za górami!
Tylko daj mu czas,
Daj czasowi czas
Bo bardzo, bardzo
Bardzo szkoda
Byłoby nas!"
Zaglądaj tutaj - jest ciepło i przyjaźnie, ładuj akumulatory, rozmawiaj z nami, uśmiechnij się troszkę mimo wszystko :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Witajcie - Ozonie i Magdaleno :)
OdpowiedzUsuńNa prawdę nie dajmy się zwariować, nie pozwólmy, żeby absurd, głupota i paranoja zwaliła nas z nóg, bo zrobimy przyjemność tym, którym właśnie o to chodzi. A sami nabawimy się co najwyższej wrzodów żołądka, zawału lub czegoś w tym stylu.
Cieszę się, że zaglądacie tutaj - nie ma nic przyjemniejszego dla gospodyni, niż zadowoleni goście :)
Pozdrawiam cieplutko:
Tylko sobie wyobrazić te ręce po katastrofie
OdpowiedzUsuńi już ta cała artystyczna wyobraźnia twórcy rzeźby, pokazuje bezsens gestów rąk, po których
pozostało tylko wyobrażenie.
Pozdrawiam Włodek
To chyba jednak paranoja. Ja nie chcę pić zimnego, obrzydzonego Lecha. Nie chcę, aby pijąc złocisty trunek, zaglądał mi do kufla Lech. Wolę wspominać Tatry smakując Harnasia, Okocim czy inny Dębowy Żywiec, albo spokojnie leżeć pod gruszą przy Żubrze.
OdpowiedzUsuńWszystkich normalnie myślących, namawiam do bojkotowania browaru, który zdjął swoja reklamę ulegając bandzie głupców.
I jeszcze jedno. Nie jestem neofitą tyko oldfitą, bo palenie rzuciłem 15 lat temu i nie z przyczyn zdrowotnych tylko ze strachu. Wystarczyło, to co zobaczyłem na onkologii gdy byłem na odwiedzinach u koleżanki.
Mówcie sobie tak:
Palę, bo lubię. Palenie zabija powoli.
Pozdrawiam
Zamienią krzyż na 960 palców.
OdpowiedzUsuńTyż piknie.
Dobrane towarzystwo
OdpowiedzUsuńŁajno dla łajna
To fajna
Ferajna.
J.I.Sztaudynger
Treść fraszki kojarzy mi się z oszołomami spod krzyża.
Dzień dobry Włodku i Wojtku :)
OdpowiedzUsuńTyle mamy pseudoartystycznych koszmarków w naszej przestrzeni miejskiej, czy wiejskiej, że kolejny nowy teoretycznie nie powinien robić na nas wrażenia. Pozostaje obśmiewać tylko "cudowne" wizje nawiedzionych artystów.
Niestety, w pięknym i zabytkowym Kazimierzu Dolnym nad Wisłą, gdzie cały kompleks krajobrazowy objęty jest ścisłą ochroną konserwatorską, nie uporano się z niszczeniem i psuciem tego wszystkiego, co przed wiekami natura i artyści podarowali temu miastu.
A miejsce jest unikalne na skalę światową.
Co do pomnika przed Pałacem, pozostaje tylko mieć nadzieję, że znajdą się decydenci, do których dotrą głosy rozsądku.
Wojtku, też nie przepadam za Lechem, wolę browar Dojlidy (Żubr, Magnat) lub moją poczciwą lubelską Perłę, byleby była świeża i z beczki:)
O dymku pod browarek już nie będę wspominać.
Pozdrawiam :)
Wojtku, cuś jakoś mi się nie zgadza z tymi "palcyma":
OdpowiedzUsuń96 x 5 = 480
Bo to tylko jednorękie będą chyba (?) :)
Posadźmy zamiast pomnika, kaktus z "kolcyma", niech ma ich nawet milion. Przynajmniej nie będzie szpecił żadnego miejsca, w którym się znajdzie. (Bo chyba nikt z Was nie zaprzeczy, że proponowna "rzeźba", właśnie tę roślinę przypomina, po prosu wielka buła z wyrostkami.Koszmar senny rzeźbiarza?).
OdpowiedzUsuńNo i Wojtek palenie mi odbiera
OdpowiedzUsuńI co ja biedny zrobię teraz?
Lecz łez i uśmiechu,w co wierzę,
Nikt przenigdy mi nie odbierze.
Choćby się nie wiem jak starał
Uśmiech tu prześle mu zaraz.:)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia
naszej Gospodyni i gościom:)
Nie oddamy im uśmiechu,
OdpowiedzUsuńnie oddamy nawet łez
nie oddamy ni guzika -
choćby prezes ciął jak giez!
Witaj Jaśku, miłego dnia :)
protestuję !!! Czy te ręce, to na chwałę jednorękich bandytów? (komisja hazardowa) . Czy "ruskie" oddali po jednej? Czy to ręce prawicy czy lewicy? Żądam powołania komisji. Pytań mam całą stronę i ciut.
OdpowiedzUsuńps: kto mi kupi klawiaturę, doczepiającą ogonki "," i kropki "." do e,a,i,ż itp. ?
Ale czy sama klawiatura wystarczy?
OdpowiedzUsuńHeniu, chyba jednak te od hazardowej, bo Sekuła ostry gość- rachu, ciachu i - po wszystkim :)
OdpowiedzUsuńJak komisja, to koniecznie z Kempą, będzie Ci wdzięczna, bo baba na bezrobociu i nie ma gdzie jęzorem mleć ...
A po Ci dodatkowe ogonki, nie wystarczą Ci te co masz? ;)
Liczyłem prosto 96 x 10 palców u rąk = 960
OdpowiedzUsuńChyba, że niektórzy byli jednorękimi...
i kolejna fraszka:
Czciciel
Z butami włażę
Na ołtarze.
J.I.Sztaudynger
Tych ci u nas dostatek.
OdpowiedzUsuńA to nam się salon literacki "porobił" :)
OdpowiedzUsuńWojtku,
skoro Sztaudygerem lecimy, to -
najbardziej by mi o to szło:
"Poczułem w czasie tańca
Że w portkach mam powstańca."
;)
A tak bardziej ogólnie, to może jeszcze to:
"Najgłośniejsze hurra
W orła nie zmieni knura..."
przeklęta literówka: ... Sztaudyngerem - rzecz jasna.
OdpowiedzUsuńDo Ozona z godz. 8: 36
OdpowiedzUsuńDziękuję za słowa otuchy ,wierz mi , że nie było moim zamiarem : wzbudzenie , publicznego współczucia ! Poprostu , czasami : coś w człowieku pęka... W takiej chwili wszystko staje się mniej , albo zupełnie nieważne ! Trudno opisać uczucia , bo one mnie przerastają... Tym bardziej : polskie oszołomstwo i małość " polityki i polityków " razi ! Bo to przecież też : nasza Polska !
Dziękuję !
Stanisław
Magdaleno !
OdpowiedzUsuńWolę właśnie tak napisać - nie " ruda " ! Dziękuję za ciepłe słowa... Tylko , że : wcale nie uważam , aby nasze ŻYCIE - było : gorsze , mniej warte , ułomne ... bo jesteśmy NORMALNI !Wręcz odwrotnie. Magdaleno - to Nasz wielki i nieczęsty dziś PLUS DODATNI / jak mawiał klasyk /. Możemy tylko się tym szczycić - nie chować przed : lawiną błota , paranoi , oszołomstwa , pospolitego chamstwa ! Nie bójmy się prezentować NORMALNOŚCI - bo g....o nas zaleje... Już się duszę oddychając tym gęstym powietrzem...
Pozdrawiam
Stanisław
Ewo :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za Edwarda Stachurę ! Ten wiersz , to taka " oczywista oczywistość " podana słowami poety ! Ale : jakże trudno to wszystko zastosować i uwierzyć w terapię czasu , gdy codziennie jest gorzej ?... Nie mniej : dziękuję serdecznie !
Znalazłem krótką fraszkę Sztaudyngera , którą - na wprost - można zadedykować : polskiej bandzie oszołomów , szaleńców i fanatyków - pod " światłym" kierownictwem " szalonego karła "
" Najbardziej zawsze nadęci,
Kastraci i impotenci "
Prawda , że pasuje ?
Jeśli chodzi o " wymowę " projektu pomnika , ku czci... to : Moje ręce obydwie opadają , gdy go zobaczyłem...No chyba , że zwieńczeniem " dzieła " będzie Lesiowa ręka , która , u samej góry pomnika , wskaże nam : jedynie słuszny kierunek - Toruń i toruńskiego " ideologa " ...A wogóle zapytam : czy te ręce będą opisane - czyja jest czyja ? No , bo jak się nagle okaże , że dłoń Jarugi - Nowackiej , splata się z łapką Lesia ? Polska paranoja sięga kosmosu , dlatego wszystko trzeba gruntownie , z góry zaplanować , żeby : łapy - nie spowodowały kolejnego cyrku...
Pozdrawiam
Stanisław
Od kilku dni " prześladuje " mnie wymyślony rysunek , którego i tak : nie umiałbym pokazać w internecie . Opiszę go zatem. Motywem przewodnim jest: polskie narodowe "zamiłowanie" do czczenia porażek , klęsk , setek tysięcy niepotrzebnych ofiar, trupów, krwi, niewoli... Poświęcone są tym wydarzeniom " wiekopomnym" : kopce , wzgórza , msze ... A jakby obok tak zbudować i narysować - proporcjonalnie , co do ilości : kopiec upamiętniający Polski - sukcesy ? Jak duży powinien być ? Jak kozi bobek ? A obok cała : góra , wielka jak Giewont - łez , krwi , nieszczęść i porażek ! To właśnie chciałem naszkicować , ale moja wiedza komputerowa nikła jest ! Może ktoś wykorzysta ten " pomysł " i zrobi taki polski rysunek i go zamieści ?
OdpowiedzUsuńStanisław
Stanisław :) wierz mi, nie chciałbyś abym ja coś rysowała:) Ja swojej normalności nie zamiatam pod dywan i nie wieszam na żyrandolu (też za klasykiem) wręcz przeciwnie! A wczoraj nawet uważaj byłam "pod krzyżem". Jakiś pan poprosił mnie o podpis pod petycją "w sprawie krzyża" :) Nie musiałam nic mówić, wystarczyło spojrzenie (a to, że jestem ruda daje dodatkowy efekt - rude to wredne) :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam ponownie do
nicckita.blogspot.com
Magdalena
Stanisławie, co do "kozich bobków" z naszych sukcesów to - wypraszam sobie! ;) ;)
OdpowiedzUsuńSame wydarzenia roku 1989 to już wielka góra.
Nie będę tu sukcesów wymieniała, bo każdy, kto chodził do szkoły i - nawet jak trochę wagarował - dobrze je zna.
Tylko jak zapewne wiesz różne są punkty widzenia na te same sprawy; to jest jak z tą szklanką napełnioną do połowy wodą - jeden powie, że jest do połowy pełna, drugi - że do połowy pusta. I każdy będzie miał rację.
Czy warto zamartwiać się bez przerwy klęskami?
Czy od tego przybędzie sukcesów?
Trzeba żyć tu i teraz i czynić - jak mówią Rosjanie - "swajo malieńkoje dieło".
I nie dać upupić się złu, reagować na nie, bo jak jesteś bierny, to tak, jakbyś dawał jemu przyzwolenie.
Nawet jak zedrzesz sobie przy tym łokcie i kolana, to też warto, bo małe rzeczy nadają sens życiu - nie wyczyny.
Co do rysunków - coś tam czasem namaluję, ale nie "w tym temacie", a już tym bardziej w komputerze. Prędzej już zaśpiewam i zatańczę, a najchętniej napiszę rymowankę :)
Magdaleno, w czasie kampanii wyborczej też właziłam, gdzie mnie posieli, do różnych moherowych mateczników i ... jakoś nikt mnie zlinczował.
OdpowiedzUsuńTrochę się przyglądałam, czasem rozmawiałam, kogoś tam nawet przekonałam - chociażby do udziału w wyborach.
Robię, co mogę, na ile mi czas i siły pozwalają.
Gdybyś znała jakiś sklepik, gdzie można kupić czas, to daj mi znać :)
Postaram się też zajrzeć na Twój blog :)
Wtaj Ewo !
OdpowiedzUsuńZatem pomysł na rymowankę : Dziś orszak z nowym Prezydentem Komorowskim , przejechał wzdłuż swego miejsca pracy - Pałacu Prezydenckiego !Chwilowo , dla prawowitej władzy niedostępnego! Grono wartowiników i " czcicieli" : - krzyża posłało w Jego kierunku wiązankę wyzwisk i gwizdów ! Potem , jeden z " prawdziwych polaków " spod krzyża , udzielił wywiadu i powiedział ... No , wiele mądrego to on nie powiedział , ale utkwiło mi w głowie to : ... " niech prezydent nas nie obraża , bo my są inteligentni ludzie... " Cytat przytoczyłem z pamięci ! Chciałbym mieć dar , by język giętki powiedział wszystko , co pomyśli głowa ...Ale nie mam ! Na kanwie tej scenki i " my są ludzie inteligentni " - może spłodzisz coś , jak zwykle , dobrego ? Bo zaiste " inteligencja " tu , ni cholery nie ma zastosowania ...
Stanisław
Ewuniu!
OdpowiedzUsuńZa każdy Twój uśmiech - 1 minuta czasu :) Kiedyś mój wykładowca rzekł był mi, że "brak czasu Magdaleno to wymówka" To oczywiście nieprawda - ale fajnie kiedy obcy ludzie się do siebie uśmiechają, nawet z powodu braku czasu :) A najbardziej (podobno) czasu brakuje nam - Warszawiakom :)
Magda
I co z tego, że ktoś gwizdał i bluzgał, tacy zawsze się znajdą.
OdpowiedzUsuńA nie widziałeś pięknej uroczystości zaprzysiężenia? Ilu znakomitych gości na niej BYŁO?
Jaką ładną oprawę jej nadano?
Jak mądrze mówił i jak wspaniale wyglądał Prezydent i Jego Małżonka?
Żałuję bardzo, że nie mogłam oglądać, bo byłam w pracy; widziałam tyle, co na portalach i to "z doskoku".
Skupmy się dzisiaj na tym co piękne, bo to są szczególne chwile,których nie są w stanie zepsuć żadni krzykacze i polityczne oszołomy. To jest święto demokracji i nie ma znaczenia, kogo tam nie było.
Za to niepiękne jest to, co w tej chwili dzieje się u mnie za oknem - potworna burza z piorunami, huragan jakiś i grad! :(
OdpowiedzUsuń"Ewuś*", czy działa Twoja poczta?
OdpowiedzUsuńPoczta działa.
OdpowiedzUsuńPoszukaj gdzie trzeba,
to znajdziesz co chciałaś :)
Znalazłam już. Dzięki :)))
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że Jan Izydor jest lubiany i cytowany. Pisał pięknie i mądrze.
OdpowiedzUsuńJeszcze aktualne:
***
Plujmy sobie
Plujmy sobie nawzajem w kaszę!
To takie polskie, to takie nasze...
J.I.Sztaudynger
Stanisławie, współczuję Ci serdecznie.
OdpowiedzUsuńSama mam dwie córki, gdyby jedna z nich umarła, ja umarłabym w połowie. Gdyby umarły obie, nie miałabym po co żyć. Teraz jedna z nich przeżywa osobistą tragedię, a ja, będąc w Chinach/Japonii (praca, kochani, praca), nawet przytulić jej nie mogę.
Dzięki Ci, ewo*, za Twój blog. Tutaj widzę, że są jeszcze normalni ludzie w naszym kraju.
Przepraszam za osobisty wątek. To Stanisław mnie złapał za serce....
A projekt pomnika równie chory, jak kurdupel, który mu patronuje!
Dzięki, Ci, Safiro, że mnie odwiedzasz mimo takiej odległości.
OdpowiedzUsuńNiech żyje internet! :)
A co do kurdupla, to dostał dziś nowego ataku wścieklizny i nie wyszedł z domu.
I wcale mnie to nie smuci :)))
ewo*, co do kurdupla, to powiada on, że "przegrać, a nie ustąpić - to zwycięstwo" (to z okazji wyborów prezydenckich). Jeśli o mnie chodzi, ja życzę mu takich sukcesów do końca jego dni na tym łez padole.
OdpowiedzUsuńWiem, co to znaczy niepokój o dzieci, które są daleko i rozumiem Cię doskonale.
OdpowiedzUsuńMoje dorosłe "maleństwo" też jest daleko ode mnie i mimo, że pępowina już dawno została odcięta, drżę, gdy przez kilka dni nie dzwoni.
Ale wtedy pocieszam się myślą, że pewnie jest wszystko w porządku i jest mu tak dobrze, że dzwonić mu się nie chce :)
Wcale się przecież nie znamy,
OdpowiedzUsuń(na blogu swoim mnie gościsz)
A mamy te same problemy,
A mamy te same radości....
Nareszcie burza w Warszawie dała sobie spokój. Trwała ok 2 godz. Wolałam nie pisać.
OdpowiedzUsuńDo Jaśka juhasa.
OdpowiedzUsuń(śpiewałam to na melodię flamenco, z kastanietami i klaskaniem gdzie trzeba)
Pewnego dnia,
Raczej paskudnego,
Na taras wyszłam ja
Zapalić papiero....
Bo byłam zla,
Zła byłam na niego,
Co sece moje skradł,
Więc palę papiero....
Ach, on był gad,
Raczej nic dobrego,
Lecz serce moje skradł,
Więc palę papiero...
Zielony sad,
Upojna kwiatów woń -
Tam serce moje skradł,
Gdy palił papiero....
Ach życie, ży-
Cie, chyba nic dobrego
Nie oferujesz mi,
Więc palę papiero...
Jak widać, papierosy odgrywały znaczącą rolę w moim życiu. W końcu przerwałam ten toksyczny związek!Od 10 lat nie palę. Inni palą w mojej przytomności, ale mnie to nie rusza. W początkowym okresie abstynencji szukałam miejsc zadyminych, bo było mi łatwieamj...
I sny miewałam,że palę. I po pysku się prałam we śnie....
...........................
...Lecz widać można żyć
Bez powietrza.....
(Maria Pawlikowska Jasnorzewska)