
Trochę wiosny jesienią ... w moim ogrodzie właśnie zakwitł pierwiosnek.

Listopadowy zachód słońca.
Poniedziałek zaczynam nowym wierszem
Tadeusza (tigger1), świeżutko podrzuconym do ogródka wczoraj przed północą. Jak zwykle świetna satyra polityczna, warta rozpowszechnienia.
"Mam kilka marzeń do realizacji
i w tajemnicy wyjawię je, w skrócie
Zmienić oblicze polskiej demokracji,
by iść do przodu - nie jak z dziurą w bucie.
Z partii usunąć (z tym sobie poradzę)
ludzi związanych z byłym prezydentem,
żeby z prezesem silną stworzyć władzę,
zanim się wyśle prezesa na rentę.
Potem wybory. Kurski chłop niegłupi.
Zrobi kampanię… ciemny lud to kupi.
Marzenie drugie to zostać premierem.
Wprowadzę wtedy środki nadzwyczajne.
Wreszcie policzę się z Leszkiem Millerem.
Wyrok zapadnie na rozprawie tajnej.
W prawie konieczne zarządzę reformy,
bo procedury krępują mi ruchy.
W kajdankach zdejmie się posłów Platformy
(z wyjątkiem pięknej pani poseł Muchy
- jej podobiznę podziwiam zachłannie,
kiedy z laptopem siedzę sobie w wannie).
Myślę co zrobię z Januszem pajacem.
W Radiu Maryja będzie głosowanie:
Wydać Obrońcom Krzyża pod Pałacem,
czy “specjalistom” dać na grillowanie.
Długo i gorzko będą ci płakali,
co kiedykolwiek coś mi zawinili
Ci co się w szkole ze mnie naśmiewali,
kardiochirurdzy co kogoś zabili.
I ci co będą w moim kapowniku,
kiedy podsłuchów założę bez liku.
Kiedy załatwię sprawy osobiste.
Urządzę czasem parę prowokacji.
Raz na rok zrobię wokół Wielka Czystkę.
To będzie nowa forma demokracji.
I będzie prawnie oraz sprawiedliwie.
Bez partii, mediów, sporów ani szumów.
Głową narodu, uprzedzam uczciwie,
będę do śmierci - zgodnie z wolą tłumów.
…Tak sobie marzę Ojcze Dyrektorze."
– "Mocno popieram, Bóg ci dopomoże."
autor: tigger1