Powered By Blogger

niedziela, 16 października 2011

W cudnej dekoracji







W cudnej dekoracji

Koronkową szadzią brzask przyćmił kolory,
promień pocałunkiem budzi jasne myśli,
ranek w różu pąsach delikatnym wzorem
ażurowe srebro domalował liściom.

Słońce gra uśmiechem w pejzażu teatrze,
mgieł kurtyny szybko się dzisiaj podnoszą,
chłoń ulotne piękno, cudną dekorację,
nim się szadź zamieni w drżące krople rosy.

sobota, 15 października 2011

We mnie późne lato


Balet chmurek - zdjęcie kolegi (AdamG).


Płowowłose trawy...


...a groszki nadal pięknie kwitną:)

We mnie późne lato

Długo śpi poranek, gdy w chmurach splątany,
na stole w wazonie liliowią się wrzosy,
klon stuka do okna liściem pozłacanym
wiatr wygrywa songi w trawach płowowłosych.

Choć na dworze słota, we mnie późne lato,
jakby chciało zmylić przyczółki jesieni,
alfabetem Morse'a w deszczowym staccato,
płyną czułe słowa, by czas opromienić.

Jeszcze parę pączków na krzaku różanym,
chociaż czas swój schyłek nową zmarszczką znaczy,
nie chcę się poddawać myślom rozpłakanym -
po co. Jesień w duszy śpiewa mi inaczej...:)

piątek, 14 października 2011

Bo w wierszach jest bliskość


Jeśli wiersz pisany nocą, to niebieskie bodziszki...


... i ostróżki - jeszcze kwitną:)

Bo w wierszach jest bliskość

W taką noc jesienną, gdy cisza za oknem
przez ciemny prostokąt do myśli się wkrada,
kiedy smutne drzewa w kroplach deszczu mokną,
mogę tobie miłość wierszem opowiadać.

Bo w wierszach jest czułość, tęsknota i bliskość
taka delikatna, jak jesienne kwiaty,
wierszem można zawsze wypowiedzieć wszystko,
czego czasem prozą człowiek nie potrafi...

czwartek, 13 października 2011

Tak bym chciała kiedyś


Ostatni (?) kwiat budlei Dawida tej jesieni.

Tak bym chciała kiedyś

Tak bym chciała kiedyś, by moja codzienność
przystanęła trochę w oszalałym pędzie,
schwytać małą chwilę, nim zapadnę w senność,
oddech swój spowolnić - czy dane mi będzie?

Chwilę tę zatrzymać, upić się jej trwaniem,
poczuć wiatr we włosach, smak deszczu na twarzy,
zamknąć czas w swych dłoniach i żyć w przekonaniu,
że zamienię „muszę” na „chcę” - choć tym razem...

(z archiwum, poprawiony)

środa, 12 października 2011

Jesienna miłość









Jesienna miłość

Zdaje się spóźniona, odfrunęły ptaki,
nie grają cykady upojnym wieczorem,
we wrzosowej sukni, z jabłek aromatem
poderwała serca do kochania skore.

Niebo poszarzało, wiatr struny napina,
ona tańczy z liściem w złotawej przestrzeni,
śpiewa z obłokami w głogach, jarzębinach,
że potrafi szarość w purpurę zamienić.

wtorek, 11 października 2011

W taką noc jesienną

Trochę kwiatów z jesiennego ogrodu.

Chryzantemy.


Goryczka chińska.


Dalie nadal cieszą swym urokiem:)
*********************************************************

W taką noc jesienną

Wieczór. Jesień szybko zwinęła kolory,
w płaszczu chmur usnęłam jak w miękkiej pościeli,
seledynem świecił nikły gwiazd fosforyt,
ciemne myśli w głowie Morfeusz wybielił.

Deszczowe preludium o pierwszej mnie budzi,
drżą szyby, wiatr pędzi na tęsknych klawiszach,
teraz już nie usnę, mam przy sobie muzę,
w taką noc jesienną ludzie wiersze piszą.

poniedziałek, 10 października 2011

Kocham te iskierki

Kilka wczorajszych fotek z lasu i z ogrodu.

Wyprawa na opieńki - las w okolicach Chmiela.






Ciekawe, zielonkawe huby na zmurszałym patyku.




Opieńki są wszędzie...


... nawet na drzewie.




Zawilce powtarzają kwitnienie.


I na koniec niespodzianka: w moim stawiku rozkwita (ostatnia?) lilia wodna.

Kocham te iskierki

Kiedy mnie dopadną dobre wiadomości,
w życiu pozostało jeszcze parę wzruszeń,
nawet mglisty ranek ciepłem się rozgościł,
chociaż znów o piątej dzisiaj wstawać muszę.

Parę marzeń, wspomnień, napisanych wierszy,
czas już po połowie, w rudość się zanurzam,
jesień gra miłością na strunach najcieńszych,
w aromatach liści, przy kolorów wtórze.

Chociaż życie nie jest beztroską przygodą,
kocham te iskierki co czasem rozbłysną,
nie poddaję duszy smutków korowodom,
życiem na jesieni można się zachłysnąć...:)