Kilka wczorajszych fotek z lasu i z ogrodu.

Wyprawa na opieńki - las w okolicach Chmiela.



Ciekawe, zielonkawe huby na zmurszałym patyku.


Opieńki są wszędzie...

... nawet na drzewie.


Zawilce powtarzają kwitnienie.

I na koniec niespodzianka: w moim stawiku rozkwita (ostatnia?) lilia wodna.
Kocham te iskierki
Kiedy mnie dopadną dobre wiadomości,
w życiu pozostało jeszcze parę wzruszeń,
nawet mglisty ranek ciepłem się rozgościł,
chociaż znów o piątej dzisiaj wstawać muszę.
Parę marzeń, wspomnień, napisanych wierszy,
czas już po połowie, w rudość się zanurzam,
jesień gra miłością na strunach najcieńszych,
w aromatach liści, przy kolorów wtórze.
Chociaż życie nie jest beztroską przygodą,
kocham te iskierki co czasem rozbłysną,
nie poddaję duszy smutków korowodom,
życiem na jesieni można się zachłysnąć...:)