 |
| Rozmaitości z wrześniowych deseni i barw. Pejzaż z wikliną. |
 |
| Dzikie wino w purpurze. |
 |
| Bordowo przebarwiły się derenie. |
 |
| Delikatny powojnik w stroju z jesiennego żurnala. |
 |
| A do dzisiejszej kawy - gałązka dojrzałego berberysu... |
 |
| ... i marcinki w cyklamenowych sukniach. |
Otulę cię
Letnie lśnienia, miły, chyba już za nami,
brzozy przeglądają przedjesienny żurnal,
chłodne ranki ścielą bladych mgieł aksamit,
we wrzosach zastygła liryczna zaduma.
Z szumiącej wikliny czas uplótł koszyki,
babie lato nitką nostalgii je zdobi,
łąki rozedrgane żurawim okrzykiem,
nad klonami szepcze zapach karminowy.
Jeszcze trochę słońca w przesianej zieleni,
w dzikiej koniczynie został zapach lata,
na paciorkach rosy, stubarwnym deseniem
rozsiadła się cisza w jabłek aromatach.
Otulę cię w wiersza koronkowy szalik,
aby nie ochłodły twoje letnie myśli,
słowem, jak iskierką mogę je rozpalić,
zatrzymam zwątpienia jesiennego wyścig.